Witam ponownie

Kilkudniowa inwigilacja tematu doprowadziła mnie do następujących wniosków i spostrzeżeń:

- istnieje kilka odmian modułu LKM (i nie mam tu na myśli wersji "L" czy "B"), bodajże do roku '92 moduł składał się z dwóch obwodów drukowanych połączonych taśmą i obydwie płytki były dosyć gęsto obsiane podzespołami elektronicznymi, druga wersja modułu LKM (taką mam w swoim samochodzie) składa się z jednej płytki drukowanej a na niej umieszczone są dwa układy scalone AD22001, jest to dedykowany pięciokanałowy monolityczny komparator do monitorowania lamp samochodowych.

- moduł LKM połączony jest z modułem CCM czterema liniami (piny 4,5,23 i 25), którymi przesyłane są informacje z komparatorów poprzez rejestr szeregowy HCF4021 właśnie do modułu CCM a stamtąd chyba do zegarów. Na płytce drukowanej są jeszcze cztery małe przekaźniki (do świateł mijania, hamowania, przeciwmgielnych przednich i tylnych)

- konstrukcja modułu LKM (w mojej wersji) nie umożliwia sprawdzenie/sygnalizacji uszkodzonych żarówek bez włączanie świateł (chyba że żarówki hamulców i może wstecznego). Włączenie świateł przetacznikiem przy kierownicy powoduje podanie napięcia do modułu sterownika i dopiero wtedy zaczynają działać komparatory napięcie. Być może we wcześniejszej wersji działało to inaczej.

- grzebiąc sobie pod maską zauważyłem kilka dziwnych rzeczy, kiedy kluczyk znajduje się w pozycji 2 spod atrapy osłaniającej blok silnika wydobywa się całkiem głośne buczenie - jakby jakaś pompa czy co? Dodatkowo każde włączenie świateł mijania powoduje głośno słyszalny ruch silniczkiem regulującym położenie reflektorów.

- i właśnie te silniczki okazały się rozwiązaniem mojego problemu. Lewy działał ale kiepsko ruszał reflektorem, muszę chyba zdemontować całą lampę i przeczyścić co się da, natomiast zupełnie inna sytuacja ma miejsce w prawym reflektorze - silniczek nie działa tam zupełnie choć zasilanie i sterowanie dochodzą. Odłączyłem kable z obydwóch silników i zniknęły wszystkie fałszywe komunikaty, które wcześniej się pojawiały !!!!.

- dla pewności wyciągnąłem żaróweczkę z lampki oświetlającej tablicę rejestracyjną, po kilku sekundach pojawił się komunikat KENNZEICHENLICHT, wsadziłem żarówką z powrotem i komunikat znikł.

- reasumując jeden kłopot rozwiązany a teraz zabieram się za te silniczki ;-))

pozdrawiam