Bardzo możliwe że mnie też czeka temat rozrządu... Z tego co patrzyliśmy z SylwkiemK, to łańcuch/prowadnice nie są koszmarnie drogie - główny koszt nabijają dwa największe koła zębate.

Czy - zakładając że nie jeździło to zbyt długo w ten sposób (czyli luźny łańcuch nie zdążył wyrypać zbyt mocno kół) - ma Waszym zdaniem jakiś sens wymiana samego łańcucha i prowadnic?