Nie tylko KAMELOV tak ma... ;) ja również rozmyśliłem się w trakcie sprzedaży - dopiero wówczas patrząc oczami potencjalnie zainteresowanego i widząc zainteresowanie moją 750.tką doszedłem do wniosku że nie cenię tego co mam i po kiego mi to sprzedawać? Mimo to pozwalałem podjechać i obejrzeć potencjalnie zainteresowanym, po co? Hmmm... nie wiem, żeby się pochwalić? :D Więc całkiem dobrze rozumiem kolegę Kamelov