No ja, ja :) wiem sporo przytyłem przez choroby :P a fotki są świeże z poniedziałku :)Zamieszczone przez WojtekD
Individual23 dzięki za rady :) na pewno temat się rozwinie i będziemy mogli wykorzystać twoją wiedzę o ile się zgodzisz ;)
PS. Nie mogłem jej chwycić od spodu :/ starałem się ale była za silna :)
Volumax koszta nie są duże :) wszystko można obgadać. Ja też muszę się jeszcze podszkolić i mam na to troszkę czasu ale w lipcu lub sierpniu możemy się zgadać. Póki co nie mam jeszcze karty i mam strasznie ciężko w poszukiwaniach, stawów i łowisk gdzie można łowić za większą opłatą bez karty. No i cały czas doskonale moje zanęty. Jak będę już wiedział, że czuje się na siłach to możemy się gdzieś zgadać na małe zawody ;)
-----------------------------
Dzisiaj pozytywnie mnie zaskoczył szwagier z kumplem :) przejeżdżając firmowym autem koło łowiska zatrzymali się aby pogadać z zarządzającym łowiskiem :D okazało się, że jestem rekordzistą :) on z dziadkiem który tam jeździ i pilnuje wód od zawsze nie pamiętają aby ktokolwiek złowił jednego dnia tyle, takich sztuk ani też aby ktoś złowił choćby zbliżoną ilość do 10kg w jeden dzień (ja 11,5kg) :D przyznam, że tego się nie spodziewałem
Nie mogłem też się nie pochwalić w sklepie wędkarskim w Lesznie w którym jak i wszyscy prawdziwi wędkarze się zaopatrują a sprzedawcą jest sam właściciel. Dzień wcześniej oczywiście robiłem zakupy u niego selekcjonując dokładnie sprzęt pod dane łowisko więc od razu mi pogratulował sukcesu. A wracając do meritum powiedział mi, że miejsce które sobie upatrzyłem (byłem pewien, że prawdziwy zwierz właśnie tam siedzi) nie było zasiadywane przez wędkarzy od dawien, dawna i z tego co on pamięta ostatnie rekordy tam bite były lekko 10 lat temu i od tamtych lat raczej wędkarze upodobali sobie zupełnie inny brzeg. Był zaskoczony, że właśnie tam udało mi się ustanowić swój rekord :)




Odpowiedz z cytatem