:razz: Nie mam słów. Jak coś sie dzieje to policji czy straży miejskiej nie ma. jak byś chciał gnoja piąchopiryną poczęstować w pysk to od razu by nie wiadomo skąd wyskoczyli i Ty byś dostał.
Poza tym to nie jest jego własność ten plac. Jak nie ma zakazu to sobie możesz tam nawet dwoma autami stanąć i nic mu do tego. A on nie jest organem egzekwującym prawo. Stary ormowiec pewnie. Czasy mu sie pomyliły. Podjechać po gościa do kufra zapakować i wysadzić 100 km za miastem. Niech sobie radzi




