Dzięki Rafał! Jest już pewne, że nominalne to 1,74mm.
Niestety, czapka zdjęta niepotrzebnie. Nauka kosztuje. Nie wypłukałem dobrze starego płynu chłodzącego, to raz. Drugi błąd, to zalanie płynem nowszęj generacji. Trudno powiedzieć której, bo na opakowaniu było G12, G12+, G13.
W zbiorniczku wyrównawczym jakieś białe drobinki zaczęły się pojawiać. Wskazówka zaczęła przekraczać pion i to znacznie. Wyłączyłem silnik. Z jednego tłumika wylało się dużo wody. Dolałem płukankę. Silnik odpalony i czuwanie aby nie przegrzać. Niewiele to dało, więc dolałem drugą. Ze zbiorniczka zaczęło wypływać dużo tych białych drobinek i piana.
Spuściłem to wszystko z chłodnicy i zalałem wodą. Jeszcze kilka razy spuściłem wodę. Drobinek już nie było, ale piana ciągle się wydobywała. Spuszczałem i zalewałem wodę przez kilka dni. Niestety piana nie ustępowała.

Przez ten czas zdążyło mi wyżreć uszczelki w elektrozaworach. Oczywiście zaraz wymieniłem i ogrzewanie wróciło do normy. Teraz tylko ta piana. Żadnych innych objawów. Nawet test zawartości spalin w wodzie był negatywny. Olej w silniku w porządku. Czytałem podobny przypadek w innej marce auta. Z biegiem czasu objawy się nasilały i wyszło, że UPD (uszczelka pod głowicą).
Troszkę wody w układzie mi ubywało. Byłem pewien, że to uszczelka pod głowicą przepuszcza wodę do któregoś cylindra. Po zdemontowaniu wydechu i postawieniu go pionowo, z jednego tłumika wylało się dużo wody.

A po wyjęciu silnika z auta, okazało się że wanna i tylny dekiel były nieszczelne. Śrubki na wszystkich deklach silnika były poluzowane. Pamiętam, że wszystko skręcałem na Nm. Mam teraz pomysł, by wszystkie śrubki i gniazda w bloku przegwintować, wypłukać i odtłuścić. Przy skręcaniu dać klej na gwinty.
Po odkręceniu głowicy okazało się, że uszczelka jest w jak najlepszym porządku.