Oczywiście, wszystko rozumiem. Wolę dać znać nawet późno, niż po prostu się nie pojawić. A nóż widelec znajdzie się chętny na moje miejsce. Jest opłacone, więc wystarczy przyjechać i dobrze się bawić. A jak nie będzie chętnego, to Moloko będzie miał cały domek dla siebie ;)