Cytat Zamieszczone przez coboss
Boshe skąd się biorą tacy idioci ktoś pisał, że to jego znajomy? A ma on równo pod sufitem tak ogólnie? Nie wyobrażam sobie co trzeba mieć w głowie aby takie rzeczy opowiadać :D tak jak pisaliście 40km/h i rów :) przy 140 i drzewie policja szukała by świadków aby ktoś im powiedział w ogóle co to było za auto i czy ktoś widział ilu ludzi w nim jechało bo szczątek nie mogą poskładać do kupy

PS. Nawet jeżeli tylko otarł drzewo to i tak skąd te 140?? przy takiej prędkości przekoziołkował by kilkanaście razy :) ja wyleciałem Omegą przy 120 i było to efektowne jak wypadek Kubicy w Kanadzie i miałem równie dużo szczęścia co nasz pupil ale ja jechałem wielkim ciężkim autem a nie plastikowym gównem. Przekoziołkowałem się kilka razy wróciłem na drogę na dachu, auto nie jednokrotnie obracając się nie dotknęło nawet podłoża. Roztrzaskane było całkowicie, rama zgięta. Przeżyłem bo miałem w nim dużo miejsca! mimo zgnieceń dachu itd nadal elementy blachy mnie nie dosięgły. Dla tego kupuje tylko wielkie auta- dla bezpieczeństwa

I nie znajdzie się nikt (kto to widział lub oglądał zdjęcia z miejsca wypadku) kto powie, że gdybym jechał małym zwykłym autem nie miałbym nawet cienia szans na przeżycie...


Popieram w 100 procentach, też miałem wypadek wielkim autem i tylko jego wielkość uratowała mi życie a nie 5 gwaizdek w Euro NCAP 100 systemów bezpieczeństwa i 12 poduszek ( chociaż nie przeceniam wartości PP sam miałem wtedy 2 ). Tak jak kolega napisał, blachy go nie dosięgły i to jest najważniejsze, bo można mieć 8 poduch w małym gównie ale co z tego jak ci łeb urwie albo bebechy coś przebije.


Pozdr