Cytat Zamieszczone przez Słowik Zobacz posta
A powiedz jak jest rozwiązana kwestia tego, że jak silnik jest zimny szczególnie przy temperaturach poniżej zera i jedziesz na prądzie, a nagle potrzebujesz maksymalnie przyspieszyć. Wtedy uruchamia się silnik spalinowy i od razu wchodzi na wysokie obroty, a przecież olej nie ma jeszcze temperatury roboczej. Czy silnik twoim zdaniem nie dostaje wtedy po dupie? Zastanawiałem się czy jakoś rozwiązali ten problem. [...]
Raczej musisz przewidzieć, że może zdarzyć się taka sytuacja i zagrzać zawczasu. Samo odpalenie jest raczej bezpieczne, ale pewnie krótką chwilę później silnik jest wkręcany na żądane obroty i wtedy może być różnie. Ja po mieście staram się jeździć tylko w trybie elektrycznym, żeby przez przypadek mi się taka sytuacja nie zdarzyła. Wiadomo, auto przy prędkościach 40kph+ jest już dość ospałe w reakcji na gaz, ale przynajmniej człowiek grzeczniej jedzie :)

Cytat Zamieszczone przez Sławomir Zobacz posta
Słowik:

damned1:
To jest realne pojechać na zakupy w trybie elektrycznym, czy te 108KM to jednak tak męczy, że lepiej nie?
To zależy jak jeździsz na te zakupy ;) ale jest realne. Z tego co wyczytałem silnik elektryczny ma około 250Nm momentu, więc ma czym pociągnąć na starcie. Tak jak pisałem wyżej, przy prędkościach 40kph+ nie można już raczej robić szybkiego przeskakiwania z pasa na pas, żeby powymijać auta, ale do przykorkowanego ruchu miejskiego jak najbardziej się nadaje. Niejednokrotnie jeżdżę też po 70-80kph gdzie można.