200tyś km przebiegu, brak jakiejkolwiek choinki na desce i prócz l7 wszystko działa (wzmacniacz już jest w naprawie), robocizna to tylko i wyłącznie moja praca + ewentualne rzucanie kur*ami, części do tego drogie wcale jakoś nie są, zobaczymy co się będzie dało z tego dziadostwa zrobić
Lampy psiknięte chyba klarem po wszystkim, kumpel mi to robił można powiedzieć po japońsku - jako tako, ale na pewno jest lepiej niż byłow porównaniu do codziennej jazdy moim e34, nawet na tych przecioranych lampach ze zdjęcia 'przed' i jednym przepalonym żarniku świeciło lepiej
Wysłane z mojego Mi Note 10 przy użyciu Tapatalka







Odpowiedz z cytatem