Co prawda w innym modelu BMW, ale poszedłem na skróty i wszystko podłączyłem pod lampkę oświetlenia kabiny.
Wszystko tam znalazłem. Prąd stały, po zapłonie i uziemienie. Nagrywało na okrągło, tzn. dopóki nie zeszło do stanu "krytycznego". Wtedy automatycznie odłączało się samo. Prawdę mówiąc nigdy do tego stanu nie doszło.
To była kamerka BMW advanced car eye, która po gwarancji zaczęła żyć własnym życiem. Jakaś pechowa, bo znajomemu do dziś dobrze służy.

Dodam, że nie lubię mieć do czynienia z prądami, ale potrzeba matką wynalazków, więc jakoś dałem radę.
I tak jak Ty, czekałem aż ktoś mnie poprowadzi za rękę. Niestety, ludzie którzy są z prądem za pan brat, zazwyczaj
nie są zbyt cierpliwi. Wytłumaczone było tylko z grubsza.