Auto było odstawione do znajomego celem gruntownego "trzepania" aby ostatecznie upewnić się co do jego stanu. Po dwóch dniach diagnozowania do zrobienia wyszła poduszka prawego amortyzatora , która czasami potrafiła zaskrzypieć przy skręcie kierownicą oraz jakaś gumka przy turbinie która delikatnie się pociła. Poza tym wszystko jest tip top. Poduszki amorów wymieniłem oczywiście obie , z tyłu słychać było delikatne huczenie , myślałem ze to wina opon które co prawda miały jeszcze sporo mięsa ale były już wiekowe. Po kupnie nowych problem pozostał więc do wymiany poszły łożyska tylnych kół , teraz w aucie podczas jazdy panuje błoga cisza :-)
Nie rozumiem jednak jak przy serwisie auta za 10tyś złotych można zostawić stare filtry kabinowe :-)



Akumulator nie dawał jeszcze oznak nadmiernego wyeksploatowania ale z racji tego że miał już 10 lat , a jak wiadomo w E65 prąd to podstawa zdecydowałem się na jego wymianę



W Aso kupiłem jeszcze brakujące zaślepki z boczków drzwi , pozatym nowe dywaniki i czarne lakierowane ramki tablic co by pasowały do Shadowline, do tego mam znajomego elfa i zdradził że Mikołaj wiezie mi nowy czarny grill ;-)