Jedni piszą, że E60 to tragedia i nigdy nie mieli tak psującego się auta, a inni jeżdżą i nic się nie dzieje. Sam mam kumpla który 8 lat jezdzi 520d z 2005 roku. Kupił jak miała ok 100 tyś przebiegu, teraz ma ponad 200 tyś km i jest mega zadowolony. Teraz wymienił tylko sprzęgło + dwumas i coś w zawieszeniu. Ale auto serwisuje regularnie u innego kumpla z ASO BMW i wszystko wymienia na czas i na niczym nie oszczędza. I to jest chyba klucz. Trzeba kupić auto na którym nikt nie oszczędzał i potem samemu właściwie o nie dbać.
Oczywiście pomijam przypadki gdzie producent ewidentnie wypuścił na rynek bubel jak np. seria F 4.4 V8 bo tu już nie mamy za bardzo na nic wpływu.
Gratuluję zakupu i bezawaryjności ;)




Odpowiedz z cytatem