Dawno nic nie było, to napiszę.
Na pełnym śniegu kilka razy byłem Salmopol/Przegibek i auto prowadzi się mocno przewidywalnie, niczym statek, w trybie sportowym fajnie i nie trzeba nawet kontroli trakcji do końca wyłączać, bo wtedy w sumie łatwiej o obrót :D Zrobiłem ze 40tys km samochodem i myślę, zostanie ze mną na dłużej. Przyjemność z jazdy w trasach nieziemska.
Ostatnio rozmawiałem z kumplem, że 7er to prawie wyłącznie nowe po drogach jeżdżą. Się zastanawiam jak to jest, ale chyba faktycznie te auta mają małą wartość kolekcjonerską i więcej widuje E38 niż F01 np. W sumie dla mnie fajnie, będę mieć rzadkie auto, ciekawe czy ostatnie V12 faktycznie, bo wszyscy zapowiadają, a słyszałem że Mercedes dalej będzie V12 robić...
Ile auto spala nadal nie wiem :D Tzn widziałem spalanie chwilowe parę razy, ale jak już wspominałem powyżej 20l/100 to nawet nie pokazuje, więc to ignoruję..
I auto ma kurcze jedną wadę - jest to moje ulubione auto, żeby jeździć za granicę, a nie można do niego nic spakować. Ani snowboard się nie mieści w rękawie na narty, a z roweru musiałem odkręcić tylną przerzutkę, żeby wszedł jeden do bagażnika. Hak chciałem zamontować, się zastanawiam czy czym popsuję auto czy nie.
No i jak się uda, trzecie V12 w tym roku kupię, ale póki co nie mam potwierdzonego jeszcze nic xD Niemieckie już nie będzie.






Odpowiedz z cytatem