Obiecany ciąg dalszy, czyli zdjęcia.
Fotki są z sierpnia, robione tuż po solidnym zakonserwowaniu samochodu w małej, sympatycznej firmie detailingowej. Po wakcyjnej podróży aż do południowych Niemiec, podjechaniu nad Jezioro Bodeńskie, do Austrii i Monachium uznałem, że czas na generalne porządki. Oto efekt: