Dzieki Wam wszystkim za słowa wsparcia i otuchy, to ważne zwlaszcza w takim okresie życia. Przez wiele lat dzięki temu ze wszelkie wypadki drogowe, dachowania powazne kolizje przechodziły zawsze gdzies obok mnie zacząłem chyba podświadomie wyrabiac w sobie poczucie niezniszczalnosci. Poza tym do tej pory większość moich aut to przednionapędowce głównie w dieslu nie przekraczajace 160hp. No ale pojawilo sie to piękne BMW z mocnym prawie 300 konnym benzynowym silnikiem z napędem na tył. Dynamiczne, wspaniale wyciszone, przykuwajace uwagę przechodniów. To właśnie to cudo mnie przerosło, sprowadziło mnie na ziemię, pokazało miejsce w szeregu a jednocześnie uratowało życie. Bez wdawania się w szczegóły powiem Wam że podczas akcji ratunkowej i próby wyciągniecia mnie z auta byłem cały czas świadomy i słyszałem komentarze strażaków medyków i policji. Wszyscy mówili że dzięki temu że jechałem tak masywną amfibią wyjde z tego. Jeszcze jestem i będę ale lekcję musze wyciągnąć. Bądźcie i Wy, cali, zdrowi i szczęśliwi z bycia posiadaczami tych pięknych maszyn.





Odpowiedz z cytatem