Witam, niestety nadal topornie idzie temat E32. Chciałem na wakacje już nią ruszyć z garażu, ale chyba na tego roczne to się to nie uda. Nie wiele już zostało z osprzętu silnika. Stan na dzień dzisiejszy:



Czyli nie wygląda najlepiej. :) Ten próg też nie dawał mi spokoju i zacząłem grzebać dalej w nim, to co z niego wypadło jako wypełnienie dziury odjęło mi mowę przez moment. Resztki paczki po ruskich fajach i... skarpeta.







Niestety trzeba będzie wyciąć przednią część progu i zrobić reperaturkę. Oddałem również wszystkie elementy silnika do szczotkowania i szkiełkowania, połowę odebrałem i na resztę jeszcze czekam.







Nie jest to zwykłe szkiełkowanie jak widać, nawet gdy się pobrudzi lub rozleje się jakiś olej lub tego typu, czyścimy i jest takie jak było.
Śruby też poszły do ocynku, ale niestety efekty jak widać. Żółto im nie wyszło i kazałem z powrotem dać w srebro. Znalazłem kogoś innego, ale brak czasu żeby je podwieźć.







Początkowo odebrał śruby tata, jak zobaczyłem to nie wiedziałem co powiedzieć, zabrałem całość i poszedłem do szefa czy nie było wstyd komuś jak to oddawał i na swój koszt zrobili w srebro na nowo. Dramat.

Na dniach więcej fotek, bo zacząłem więcej działać.