ja to już też mam często dość tych staroci. Z jednej strony zadbane, wycuchane, doinwestowane, z drugiej strony ktoś powie że to stary rupieć i co by nie mówić, ileś tam racji w każdym przypadku będzie miał. W przypadku jednej sztuki więcej, w innnym mniej. Ja się obrażam jak ktoś mi powie że rupieć, ale fakt jest że zawsze coś się dzieje. A to żaróweczka, a to sreczka, a to dyfer wyje, (a właśnie, update galerii...) a to coś tam. Never ending story. Niestety tylko nowe auto daje cień szansy na bezawaryjne jeżdzenie jakiś czas