Moi drodzy forumowicze. Zacząłem ten wątek dokładnie 3 lata i 3 miesiące temu. Dziś nastąpił przełom i wreszcie moje auto nie stuka. Jedyne co słyszę delikatnie to prawidłowe delikatne bulgotanie pompy vacuum.
W międzyczasie zrobiłem kapitalny remont silnika, remont vanosów (nowe z Febi), remont valvetronika (wymiana wałka, dźwigienki pośrednie, dźwigienki popychaczy), wymieniłem pompę vacuum, wszystkie popychacze zaworowe, oczywiście kompletny rozrząd przy okazji remontu silnika. Wymieniłem również visko, pompę wody, wszystkie rolki. Uszczelniłem silnik i wszystko wokół niego. Alternator też ogarnąłem. Generalnie nie zostało mi praktycznie nic, co mógłbym jeszcze próbować naprawić na czuja. Ostatnim rzutem wymieniłem jeszcze wszystkie 4 czujniki położenia wałków i założyłem nowe zawory selenoidowe do vanosów. Komplet prac wyszedł naprawdę magicznie i auto w INPA ma takie parametry, ze aż chce się jeździć. No ale nadal stukał.... Dobry skrzyniarz jeździł moim autem ponad 65 kilometrów i uznał, że skrzynia działa bardzo dobrze.
Ale ale... wymieniając czujniki położenia wałków musiałem ściągnąć podszybie. Potem, po założeniu czujników, zrobiłem jazdę testową bez podszybia i... napierdzielało, że aż miło... myślałem dosłownie, że mi się silnik rozpadnie... Stukanie, trzaskanie, terkotanie... No i okazało się, że moje stukanie, którego szukam od ponad 3 lat, dochodzi z okolic konwertera. I choć wiele razy brałem go pod uwagę, wszyscy sugerowali, że nie ma opcji, bo falowałyby obroty, przeciągałby na biegach, itp. Otóż nie. Jedyną jego dysfunkcją było to, że na podjeździe auto nie potrafiło się utrzymać i zjeżdżało. Tu też wiele osób wskazywało skrzynię, a nie konwerter.
Zawiozłem go więc do regeneracji do zaprzyjaźnionego, renomowanego punktu i po rozebraniu okazało się, że jest w agonalnym stanie. Pourywane jakieś drobne elementy, sprężynki, coś tam jeszcze. Nie wazne. Konwerter został wymieniony, skrzynia dostała kolejny raz nowy olej i miskę (to już trzeci raz od zakupu), została wykonana procedura zgodnie z ISTA, na koniec poczyściłem adaptacje. Efekt? Cisza. Jest moc, jest cisza, jest pięknie.
Teraz zostały mi już naprawdę drobiazgi. Uznałem, że to jest moment, w którym powinienem podzielić się wspaniałą nowiną. Mam nadzieje, że jeśli komuś stuka, a podstawowe wymiany nic nie dają, może natrafi na ten wątek i zacznie od konwertera.
Spokojnego wieczoru.




Odpowiedz z cytatem