Dziękuję za odpowiedź.
Większy budżet nie stanowi problemu, chcę kupić samochód z którym nie będę musiał siedzieć w garażu co kilka dni jak przez ostatnie lata z E34. Silnik M52 jest mi znany bo mam E34 z vanosem i sporo przy nim sam zrobiłem. Dlatego w przypadku 728 w grę wchodzi również wersja poliftowa.
Rozumiem że nie są to nowe samochody i w większości mają swoją historię, ale jak sam coś robię to robię to staram się jak najlepiej, dlatego pomalowane przez lakiernika listy na drzwiach są dla mnie pewnego rodzaju dyskwalifikacją.
E38 na pewno nie będzie 5 w rodzinie i będzie użytkowany na codzień (25-30 km/dziennie) i będzie sobie normalnie rdzewiał i się zużywał, nie będę z niego robił egzemplarza kolekcjonerskiego, dlatego chcę kupić coś "niewytłuczonego" przez Sebixów :) chętnie z zachodu, może być nawet rozbite (wolę sam zrobić) i jak napisałeś "zdrowa buda", korozja to ciężko wyleczalne utrapienie :(
pozdrawiam
Seba




Odpowiedz z cytatem