Tańsze są uszkodzone. A co tam tyka? W e65 tykała wszystkim rurka i pół forum nad tym ubolewało, a ja w tym czasie po prostu jezdzilem beztrosko.
Seria F jest juz stara i ma obowiązek się psuć.
Niektórzy kupują za 80 tys., przy awarii wkładają kolejne 20 tys., a za kolejny rok będą chcieli sprzedać i trudno będzie kupca znależć nawet za 50 tys.
Ja wole kupić za 50 tys aby tylko jezdzilo, i jesli jezdzi to pojezdzic ile sie da, rok, dwa. A w razie problemów opuszczam parę tysiaków i auto sprzedaje sie od reki. Mało wydasz - mało stracisz. Ta zasada zawsze sie sprawdza przy zakupach aut, tylko nie wolno miec sentymentow. Bo jak sie komus wydaje ze wlozy troche kasy i bedzie mial cudo na kolejne 20 lat to za pare miesiecy mu kolejny problem dojdzie i kolejne wydatki.




Odpowiedz z cytatem