Witam, wracam ponownie z tematem.
Udało się znaleźć czas aby pogrzebać przy aucie.
Wymieniłem:
-regulator na sprawny używany
-wymieniłem wąż wspomagania z którego się saczylo na nowy z ASO
-nowe 3 przewody idące do regulatora z ASO
-po raz kolejny nowy płyn do wspomagania pentosin chf11s
-układ jest szczelny, a płyn w regulatorze dosłownie krystalicznie czysty
Problem jest taki..
Płyn uzupełniony, praktycznie pełny zbiornik paliwa, około 200kg obciążenia w bagażniku.
Ciegno reaguje, podnosi i opuszcza auto do góry.
Jednak nie opuszcza tylu całkowicie na glebę, da się go powiedzmy zmusic obciążajac odpowiednio tył do poziomu zgodnego tis tj.569mm od rantu felgi do krawędzi blotnika.
Następnie po zabezpieczeniu ciegna, wyciągając odpowiednie ciężary, auto sukcesywnie idzie do góry..
Tak jakby to wymuszone obniżenie było spowodowane uciskaniem sprężyn, A nie faktyczna regulacja amortyzatorów.
Pytanie co może być nie tak?
Nie podnosilem tylnej osi podczas zalewania plynu, może to jest błąd?
Dodam, że poziomowanie normalnie działa samo w sobie, nie opada auto, nie skacze jak piłka (akumulatory tj gruchy są też nowe)
Stary regulator nie miał uszkodzeń, wewnątrz bez jakichkolwiek zanieczyszczeń, aktualny który jest w aucie został zamontowany z auta o sprawnym układzie.




Odpowiedz z cytatem