ok dzieki za info. problem w tym ze nie idzie dostac sie do silnika. nie wiem co sie stalo, podejrzewam ze cos zepsulem kasujac inspekcje (bylo ciemno ipomylilem cyfry stykajac nie te zworki) ogolnie nic sie nie stalo, tak myslalem az do ostatniej wizyty u goscia. Widzial wszytko oprocz silnika a w czesniej bylo ok (znaczy sie z pol roku temu) bedzie cos z tym cwiczyl ale nie wiem co, autem i tak niejezdze to go u niego zostawilem mimo ze na poniedzialek byl umowiony, moze cos zajrza teraz wczesniej. mam tylko nadzieje, ze nie dostane mocno po kieszeni, bo ostatnio mam nie fart :/