Troche nie do końca mnie zrozumiałeś - nie krytykuję mechaników.Zamieszczone przez coboss
Po prostu rozbawiła mnie jego historia, jak został potraktowany przez nich. Przycieli mu zapał i skrzydła w sekundę, a rodzice rzeczywiście jacyś tępowaci, skoro "nieopierzonemu" kierowcy, w dodatku dzieciakowi co się jeszcze nie zdążył wyszumieć dają takie narzędzie...
Znam osobiście niby spokojnych i porządnych, co jask wsiedli w "rakietę" - nie ważne czy bmw, czy calibra, golf-tuning, probe - po chwili chceli pokazać co potrafia (właściwie co nie umieją).
A piszesz - jakby do mnie przyszedł taki.... - w sumie to sam nie wiem jakbym się wobec niego zachował :)




Odpowiedz z cytatem