Za pomoc z Waszej strony muszę się zrewanżować postem z rozwiązaniem. Przyjrzałem się dokładnie co mogło byćprzyczyną - prawdopodobnie nieumiejętnie ściągałem oparcie (regeneracja podsufitki, światło stop, itd.) i delikatnie naruszyłem osłonę pasa i musiał wpaść fragment plastiku do środka mechanizmu.

Niestety, czy raczej staty nie zdecydowałem się na zakup używki, tylko fabrycznie nowego...ałłłłłł(!) tak bolało, ale mam przynajmniej gwarancję, że jest to nowy i ori.

Nauka i wnioski - jak zakładacie oparcie tylne uważajcie na mechanizm zwijania tylnego pasa.

Dziękuję oczywiście forumowiczom za chęć pomocy! DZIĘKI!

End of topic.