Niestety zakładając tutaj temat nie byłem świadom tego, że te silniki i auta to aż takie padaki są. Zakup takiego wozu to jak pchanie się na własne życzenie w problemy i jazda tykającą bombą. Nowy motor praktycznie nie do dostania, a z używkami jest różnie. Tym bardziej, że ten wóz przez 2 lata nie zrobiłby więcej niż 30 tyś km więc nie ma sensu inwestowanie w nowy silnik etc po to żeby zaraz sprzedawać znając życie. Patrząc na to, że 100k to dosłowny deadline tego motoru cena z aukcji wcale nie jest okazyjna :) Nie do pomyślenia, że w topowym i najdroższym w 2011 modelu BMW dzieją się takie rzeczy.




Odpowiedz z cytatem