Tak właśnie zrobił. Rozebrał przód, podłączył zapewne azot, dostał się do chłodnicy, opryskał mydlinami, był zdziwiony że korek na chłodnicy nie puszcza (najczęstsza usterka), sprawdził i opryskał węże i tą spawaną rurkę ale przecieków nie znalazł. Stąd podejrzenie na parownik lub coś we wnętrzu pod deską. Wyciek jest stosunkowo duży po ok. 10 minutach układ jest znowu pusty.
Też nie chce mi się wierzyć że to parownik ale... Układ miał za dużo czynnika (810 zamiast 700) i zapewne zbyt duże ciśnienie a to mogło spowodować pęknięcie któregoś elementu. Inna sprawa że pojechałem tylko na sprawdzenie i uzupełnienie więc może dokładniejsza inspekcja (np od spodu + ultrafiolet) da lepsze rezultaty i wykluczy definitywnie niektóre podzespoły i połączenia.
Teraz nie wiem gdzie poprowadzić dalszą procedurę sprawdzania.
W warsztacie ze specjalizacją BMW (znam trzy w 3-citi - będą umieli rozebrać w razie co fachowo deskę) ale koszta są duże (już pytałem). W warsztacie specjalistycznym od klimatyzacji zapewne także sprawdzą dokładnie i wykluczą wszystko do ściany grodziowej.
Kolega poleca warsztat od klimatyzacji w Gdyni gdzieś w okolicach ul. Wolności (zapomniałem jaka ulica) bo od razu tam spawają, dorabiają rurki, węże itd.
Szlak mnie trafia bo gorąco, terminy odległe a i z kasą jak na złość - słabo.




Odpowiedz z cytatem