jeśli po pierwszej zimie po lakierowaniu wychodzą ogniska korozji to zapomnij jak najszybciej o tym aucie takie moje zdanie .
sprawdzisz tylko grubość lakieru miernikiem i po tym możesz w pewnym stopniu dowiedzieć się czy tylko przemalowana czy była po dzwonie ( w pewnym stopniu bo dobry lakiernik potrafi zrobić tak że nawet na czujniku pokaże grubość lakieru zbliżoną do fabrycznej i tu już trzeba wiedzieć gdzie ten czujnik trzeba przyłożyć żeby się dowiedzieć czy np. ćwiartka nie jest wstawiona )
A i zapomniałem że też mam na imię Mirek :) i robiłem u siebie teraz nadkola tylne i drzwi na rogach gdzie były ogniska korozji trudno oryginalny lakier trzeba było poprawić i jako że mam na imię Mirek zrobiłem to tak zdarcie lakieru do gołej blachy w miejscu i w okół miejsca korozji tam gdzie nie można było dojść szlifierką piaskarka precyzyjna nadkola od wewnątrz w wnęce koła na całej długości rantu również oczyszczone, następnie podkład reaktywny Forch potem epoksyd baza bezbarwny i w wnękach kół jeszcze masa czy jak kto woli tzw. baranek z Novol professional bo nie pęka i twardnieje tak szybko jak economy . Dziękuję :)





Odpowiedz z cytatem