To jest najgorsze, znaleźć dziś mechanika, który potrafi coś naprawić i dobrze zdiagnozować jest naprawdę trudno, większość to tylko wymieniacze części ( jak w ASO )
Fachowcy starej daty albo mają swoich klientów i kilometrowe kolejki, albo już dawno grzeją tyłki w domach. Jak widzę młodych, dla których odpowietrzenie układu jest wyzwaniem równym generalce silnika to ręce opadają.
Rozmawiałem z chłopaczkiem świeżo po 'samochodówce' to wprost mówił, że dziś już nawet w szkołach nie ma porządnych nauczycieli fachu. Praktyki zawodowe to jakiś żart. Jak się taki nie nauczy od ojca/wujka/dziadka czy znajomego mechanika (dobrego) to niestety, będzie musiał uczyć się na własnych błędach - jeżeli na swoich autach to jeszcze ok, ale na cudzych to może szybko zapał stracić jak portfel będzie cieńszy.
Z blacharzami i lakiernikami jest podobna historia.





Odpowiedz z cytatem