ja za to nie pamiętam oranżady w woreczku :D coś mi lekko świta jak wyglądała ale raczej wybierałem zawsze tą w małej butelce :)

Jak można nie pamiętać tej w saszetce? :D tak jak w opisie pewnie nikt jej nie rozcieńczał tylko każdy jadł paluchem :D nie da rady zapomnieć tego syczenia i kwaskowatego smaku :)