Jak dla mnie słaby argument, bo ja nie kupuję po marce, tylko po własnościach użytkowych.
Tak więc jeśli chodzi o Pirelli:
- nie sprawdziłem własności trzymania się opony, bo nie jeżdżę z nadmiernymi prędkościami po zakrętach
- zachowanie na mokrej nawierzchni przy szybkiej jeździe autostradą nie powoduje osiągania granic przyczepności, ale chińska opona też jej nie wykazywała
- przy hamowaniu nie odczułem jakiegoś efektu "wow"
- zbiera kamienie, przez co opona łatwo uszkadza bieżnik oraz wyrzuca te kamienie przy większych prędkościach uszkadzając lakier w okolicach kół, a może się to nawet skończyć, że pójdzie w szybę auta za mną
- głośność jest niezadowalająca jak na oponę za 800zł; 71dB to poziom tanich opon (powinno być przynajmniej 69dB), a każdy decybel jest znacząco odczuwalny w kabinie
- zużycie bardzo szybkie, co raz, że robi problem, bo jak ktoś naprawdę dużo jeździ, to musi się organizować, żeby kupić kolejny komplet
- wygląda bardzo średnio: baloniasto - bieżnik jest zawinięty do środka opony, bok dosyć wystaje, co naraża oponę na uszkodzenie boku np. o krawężnik i ogranicza samą szerokość efektywną opony
- po dłuższym postoju odkształca się tak samo, jak i inne tańsze opony
Być może zauważenia kiedyś wyższość tych opon, ale jak na razie jestem krytyczny z racji na powyższe punkty. Inna sprawa, że mogę nie doczekać się ich zauważenia, bo przejechałem na niech jeden sezon i przypuszczalnie w połowie następnego będę musiał je wymienić. Szacuję, że wytrzymają jakiej 30.000km.
Chińskiej jednak nie polecam, bo pod koniec drugiego sezonu zaczęła wibrować. Niemniej jednak wydaje mi się, że do cywilnych aut wystarczy w zupełności średnia półka cenowa.
Na temat zachowań opon marki premium polecam forum Porsche. Tam chłopaki jeżdżą na torach i są w stanie powiedzieć najlepiej dlaczego dana opona jest najlepsza. Pierelli P Zero ustępowało tam sporo Michelin Pilot. Ja mam nieco odmienne warunki jazdy, więc mam też inne spostrzeżenia. Nie mam po prostu potrzeby strzelać do kaczki z armaty.




Odpowiedz z cytatem