Mobil 5w50 nigdy nie był syntetykiem. Mobil nawet jest to chyba jedyny hydrocrack, który osiąga 0W, bo ma jakiś opatentowany proces SHC. Parametry są jak zwykle super, ale tylko i wyłącznie jak olej jest jako nowy. Kilka tysięcy ciężkiej pracy i parametry idą na pysk, gdzie syntetyk wciąż je dosyć dobrze trzyma.
Zapotrzebowanie na olej Ci wzrosło, bo Mobil po kilku tysiakach to mineral, a Millers znacznie lepiej penetruje trudno dostępne szczeliny.
Zanim zalejesz gęsty olej, zastanów się co Ci jest bardziej potrzebne, w jakich warunkach jeździsz. 5W50 ma sens, ale raczej na autach, które bardzo dużo latają z dużymi prędkościami w trasie, w zasadzie, do silników bardziej benzynowych, które bardziej się grzeją. W codziennej jeździe bardziej istotne jest, żeby olej jak najszybciej został przesmarowany podczas rozruchu. Szczególnie ma to znaczenie w niskich temperaturach. Jak porównasz 5W30 i 5W50 w -20'C, to różnica będzie bardzo duża. 40st.C to temperatura w zasadzie wstępnie rozgrzanego silnika (myślę, że jakieś 2km trzeba przejechać, jak na dworze jest 0'C).
Streszczając i zakładając, że fabryka przewiduje 5W30:
- odpalasz często, krótkie odcinki, średnio butujesz (bo przecież silnik w większości pod koniec trasy osiąga temperaturę) --> wtedy zaniżasz zalecenia producenta (lejesz np. 0W30)
- jazda mieszana: trochę trasy, trochę miasta, normalne warunki - lejesz jak producent każe (5W30)
- butujesz, latasz długie trasy, rozgrzewasz silnik na postoju zanim ruszysz, chłodzisz go jak się zatrzymasz, żeby wystudzić go butowaniu w smrodzie klocków, w zasadzie silnik zimny odpalasz raz dziennie - zawyżasz parametry lepkościowe (np. 10W60)
Gęsty olej to też większe obciążenie np. dla łańcucha rozrządu (gorsze smarowanie, większe opory na zimnym silniku, większe opory tłoczenia oleju). Także nie tylko smarowanie w ekstremalnych warunkach ma to znaczenie.
Jest ogólna zasada, że im bardziej skomplikowany i bardziej dokładnie wykonany silnik (bardzo ciasne tolerancje wykonania), tym rzadszy olej się wlewa. Kluczowy jest tutaj rozruch, bo auto pracuje przez chwilę w trybie smarowania mieszanego i to jest najbardziej niebezpieczne przy codziennej normalnej jeździe.
Jak widzisz, parametr HTHS jest kluczowy dla bardzo mocnych samochodów. Jest to parametr przerywalności filmu olejowego przy 150'C. Istotny jest dla aut mocno obciążanych (wysoka temperatura i duże siły próbujące przerwać film olejowy). Gęste oleje mają go wyżej. Ten parametr tak naprawdę trzeba łączyć z lepkością. Najlepszy olej to taki, który jest maksymalnie rzadki (łatwa penetracja i tłoczenie), a ma maksymalnie wysokie HTHS. Do aut sportowych, jak np. Lancer EVO, czy Nissan GT-R zaleca się oleje, które mają HTHS >3,5mPa*s. Skoro w takich autach oleje o takich parametrach dają radę, to myślę, że i w rzędowym (lub rządowym) BMW spełni rolę. 10W60 ma bardzo wysokie HTHS, ale w zasadzie stosowany jest do aut stuningowanych.





Odpowiedz z cytatem