Ja się dużo motałem, czy by nie zmienić na LS600h, ale po pierwsze - części koszmarnie drogie, mały wachlarz zamienników, nawet używki są bardzo drogie i do tego jest ich mega mało. Informacji w necie tyle, co nic - rozwalone tylko bardzo ogólne przypadki, a ogólna opinia "Lexus się nie psuje"... Ta... Jasne... Moim zdaniem po prostu jest mało rozpracowany i mało popularny - przez to odsetek forumiarzy jest niewielki = mniejszy zasób wiedzy. Honda, Toyota, czy Mazda ponoć też jest z tych najbardziej niezawodnych, a fora uginają się pod wątkami.
Hybryda - padnie coś i tylko ASO, bo nikt praktycznie tego nie ogarnia (choć jak się zapytasz, to twierdzą inaczej). Uzysk w mieście może i jest, ale na trasie już nie. Auto waży dobre chyba z 300kg więcej przez baterie, przez co przepija wszystkie oszczędności :). Dobrym przykładem jest tutaj też S400Hybrid W221 - auto można naprawdę bardzo tanio kupić. Jest jeszcze kwestia kosztu baterii jak w końcu się skończą, a w 12 letniem aucie masz na to bardzo duże szanse, że wyłapiesz wymianę za swojej kadencji.
Skrzynia bezstopniowa jest już słynna i dobrze rozpracowana w Audi - każdy chyba wie, że Multitronic kupuje się tylko w salonie do auta, które za 3 lata najlepiej oddać. DSG już znacznie lepiej sobie radzi z niezawodnością. W Lexusie się oczywiście "nie pasuje" (... a świstak siedzi i zawija...). Każde auto ma jakieś wady wrodzone, ale ciężko je wyłowić w przypadku Lexa, bo wiedzy mało.
Ogólnie, zbyt rzadkie auto, żeby się w nie pchać, jeśli nie planujesz serwisować auta w ASO (swoją drogą, wrocławskie ma całkiem normalne ceny). Równie dobrze można kupić Maserati Quattroporte - ceny utrzymania są podobne. Dla posiadaczy aut z półki e65 raczej Lexus, czy Maserati jest bardzo drogą i problematyczną alternatywą. Chyba, że masz naprawdę spory budżet na auto, ale wtedy nie kupujesz 12-letniego auta. Ewentualnie możesz mieć żyłkę "odkrycy" i godzisz się na podjęcie ryzyka bycia "pierwszym przypadkiem tej awarii w Lexusie" :).
Jest jeszcze zamiennik od Arrot'a w cenie podobnej, co miechy do A8 D3 (ok. 4.400zł/szt).
Chyba pomyliłeś forum :). Nie wiem jakie kompleksy trzeba mieć, żeby się obrażać z powodu "lepszości", czy "gorszości" posiadanego auta. Nikt z nas nie idealizuje ani e65 ani ogólnie BMW. Wszyscy jesteśmy świadomi, że jakieś tam niedociągnięcia są; jednym przeszkadzają bardziej, innym mniej, a dla niektórych pewne rzeczy w ogóle nie mają znaczenia.
Lexus LS w porównaniu z e65 to raczej kwestia gustu, ale ogólnie Lexus jest znacznie świeższy i ładniejszy (w końcu jest to porównanie nowego modelu z faceliftingiem), wersje dostępne na rynku są lepiej wyposażone, więc łatwiej znaleźć "fajną wersję", tyle, że, mówiąc w przenośni "w kolorach przebierać nie można". Pod uwagę trzeba jednak wziąć, że ceny Lexusa są na poziomie F01, więc raczej bym w tej półce porównywał, bo nikt nie kupuje auta "za rocznik", tylko "za pieniądze". Lexus wozi się dosyć drogo na rynku. Faktem jest jednak, że wersja Wellness jest wyposażona meeega z tył.
Z tego, co pamiętam, to według rankinów najbardziej niezawodnym autem premium jest VW Pheaton. Jak z jego niezawodnością jest, każdy wie (nie to, że krytykuję, tylko po prostu wiadomo, że jakieś tam wady ma, a to też dzięki temu, że napęd dzielony jest z A6 i A8, co rozszerza gamę przypadków i rozwiązań).
Nawet nie próbuję, a wręcz sam się nawet zastanawiam kiedy się na nich przejadę.
... ile ja się musiałem nasłuchać, że ileż to będę miał kosztów i problemów jak powiedziałem znajomym, że kupiłem e65 i że lepiej sobie 15-letniego Passata B5 max. 100.000km przebiegu kupić za 2x wyższe pieniądze, niż średnia rynkowa.









.