Cytat Zamieszczone przez Wiktor
.............
A wracając do tematu to niestety przy wysokich prędkościach (np. 150 w mieście i więcej) trzeba brać dużą poprawkę na to, że ktoś może się nas nie spodziewać w danym miejscu. Jadąc z taką prędkością musimy myśleć za innych... Niech przykładem będą statystyki wypadków motocyklistów, 75% jest z nie ich winy, powodują je kierowcy, którzy nie są w stanie przewidzieć, że ten malutki czarny punkt w lusterku za sekundę będzie już obok nich i zmieniają pas, np tak:
http://www.youtube.com/watch?v=yQZq2xz1vb4

Kierowca białego auta zajechał drogę motocykliście, ale skąd mógł przypuszczać, że nagle na prawym pasie tak szybko zjawi się motor?

.............

Panowie, moim zdaniem ta wypowiedź stawia wszystko na głowie. Przepisy są jednakowe dla wszystkich (niezależnie, czy jest to motocyklista czy inny zmotoryzowany użytkownik drogi). Zdaję sobie sprawę, że pośród nas jest wielu miłośników dwóch kółek, ale nie znajduję usprawiedliwienia dla powszechnego łamania przepisów przez motocyklistów. I nie chodzi o to, że ktoś zamiast 50 jedzie 80. Motocykliści standardowo wymuszają pierwszeństwo przejazdu, nie zachowują należytych odstępów od innych użytkowników drogi, zachowują się jakby byli uprzywilejowani. Przekraczanie prędkości w mieście o 100 i więcej km/h uważam za wyraz skrajnego egoizmu, braku wyobraźni i głupotę prowadzącego taki pojazd. Jeśli ktoś poczuł się powyższym urażony, tym razem nie przepraszam.