Marzę o tym Panowie. Moja żonka zresztą też już zarażona naszym wspólnym bakcylem. Fajnie że ona tez polubiła bawarskie cuda. Aha i też nie lubi auta którym teraz jeździmy. Niestety aktualnie mam spore wydatki związane z działalnością która prowadzę z żonką i muszę sobie dać na wstrzymanie. Ale uwierzcie mi że czasami mam piękne sny o zielonej lub czarnej perełce z beżowym wnętrzem.