Po lifcie najpierw odkręcasz kierunek i go wywalasz będzie łatwiej wyciągnąć cały reflektor.
Inaczej też ściąga się listewkę pod reflektorem. Od dołu ją podważasz aby wyskoczyła i później pchasz pod górę. A tak cała reszta będzie łudząco podobna do demontażu lamp przed liftem

Co Arti ma te cienkie poliftowe ringi , miał przynajmniej takie w Sulejowie .
To ja się poddaje :) ktoś na pewno jeszcze nie tak dawno chwalił się zdjęciami odnośnie montażu ringów właśnie w ten sposób ale nie mogę się doszukać :(

A auto bez tych pożółkłych szkiełek wygląda tak:



Ja właśnie mam przyklejone przed liftowe ringi w miejsce szkiełek. Jak ktoś chce zachować szkiełka to najpierw wkleja ringi a później szkiełka przykleja do tych ringów i wszystko gra i buczy :)
Bez szkiełek reflektory robią się krystaliczne jak przy nowych autach, ja do swojej dorzuciłbym jeszcze gładkie kierunkowskazy aby wszystko pasowało. ALE
Gładki kierunek to znowu drażniąca żarówka, można ją zamienić diodami które jak nie mrugają to są przeźroczyste ale znowu komputer będzie wkurzał... czasami nasze auta są frustrujące :D