W związku z tym że na początku roku nabyłem 750 w longu, już czas na to, aby umieścić jakieś fotki:)
http://screenshooter.net/8718089/yqsnglj
http://screenshooter.net/8718089/cwqumxo
http://screenshooter.net/8718089/whfrpbf
http://screenshooter.net/8718089/aagoeum
http://screenshooter.net/8718089/qkhpgps
http://screenshooter.net/8718089/shijxwc

Co kupiłem: BMW 750 il, e38, 2000r., od kolegi z naszego forum. Samochód jest bezwypadkowy, z książką serwisową i kompletem kluczy. Wszystko wskazuje na oryginalny przebieg. W chwili zakupu ok. 290 000km, obecnie ok. 330 000km.
Po zakupie miałem trochę rzeczy do zrobienia.
1. Wymieniłem trochę elektroniki, uszczelki pod głowicami (były wymieniane w Niemczech ale chyba za słabo były dociągnięte głowice bo jedna lekko puszczała płyn do środka przy ostrzejszej jeździe), kable WN, świece, reduktor lpg, olej w szkrzyni - koszt ok. 6000,00 zł
2. Latem przyszedł czas na serwis olejowy. Wymieniłem olej, doszła pompa wody, płyn do chłodnicy, klocki hamulcowe, wymieniłem felgi 19" na 16" z nowymi oponami BF Goodrich i coś tam jeszcze ale już nie pamiętam - koszt ok. 7000,00zł
3. W ubiegłym tygodniu jadę sobie do Częstochowy, biorę się za wyprzedzanie, a spod samochodu słyszę chrup i po jeździe. Auto do Tarnowskiego, w ten sam dzień diagnoza: ścięło śrubę od wandlera, śruba wpadła do skrzyni i mamy mielony:) W czwartek przywiozłem z Niemiec skrzynię z takim samym numerem jak moja z przebiegiem ok. 190 000km i z gwarancją + wandler z przebiegiem ok. 90 000km i z gwarancją. Jutro będą montować zestaw do mojego maleństwa. Szkoda mi mojej starej skrzyni bo dobrze chodziła. - koszt z nowym olejem do skrzyni, filtrem, wszystkimi niezbędnymi częściami ok. 5500,00zł

Autko śmiga rewelacyjnie, jest proste, silnik zdrowiutki, reszta też w dobrej kondycji, środek czysty i niezniszczony. Licznik zamyka i nie ma strachu podczas jazdy, że coś się rozleci. Oprócz wyjątku ze skrzynią nigdy nie zawiodła.
Nie planuję żadnych zmian, podoba mi się taka jak jest. Przed zimą oddam tylko do lakiernika bo mam mały purchel na dole prawych przednich drzwi, ktoś otwierał i w coś przywalił, później tak się jeździło i jest purchel, i małe wgniecenie na tylnej klapie do wyciągnięcia cholera wie od czego bo nie ma rysy ani żadnego znaku, a wgniotka jest:)
Wszystko wskazuje na to, że polubiliśmy się z tą czarną Loszką i tworzymy niezły duet. Raczej na dłużej.
Pozdrawiam serdecznie i witam ponownie ;)