W moim przypadku było tak, że młoda za****ła mi dwa razy w auto i spier****** po prostu. Nie chce mi sie doszukiwać drugiego dna. Może spanikowała, a może pomyślała sobie, że się jej upiecze. Teraz takie rozkminy nie mają sensu. Aha miałem napisać jak sprawa się skończyła. Sprzedałem roszczenie do szkody firmie E**O z Legnicy za 40% wyceny wartości PZU, a co oni z tym zrobią to mnie już to nie interesuje.