A wiec auto odebralem od mechanika. Pekla obudowa termostatu a nie pompa wody. Wymieniony termostat z obudowa na nowy ori. (Tak twierdzi mechanik ze ori.). Cewki nie zalane sa super, czujnik polozeniu walka takze. Padl nowo kupiony przeplywomierz (uzywka). Wszystko zostalo maprawione auto smiga lata, tak jak powinno ALE mechanior zrobil jakis test na glowice i wyszedl kolor zielony i muwi ze glowica do remontu a temperatura silnika 100-110 gdzie wczesniej bylo max 95. Moze tak byc ? Pozdrawiam? Serce mnie boli jak mojej Buni serce boli