Cześć ponownie, odgrzewam temat BO po przejechaniu się innymi E39 z m52b25 dopiero odczułem różnicę. Okazało się, że jednak silnik wciąż jest przymulony jednak do 2.5k obr/min. Czujnik wałka wymieniony na używkę oryginał - bez większych różnic w zasadzie, delikatna różnica w odpalaniu na ciepłym, jednak INPA wciąż pokazuje błąd czujnika wałka. Padł ostatnio czujnik wału - wymieniony na nowy ori VDO Siemens. Auto na zimnym śmiga elegancko, jak rozgrzeje się to do 2.5k obr dostaje mega muła - jakby miał z połowę mocy.

Ogólnie to tak - samochód nie faluje, nie przerywa, nie klekocze, nie hałasuje. Jedyne co zauważyłem to delikatnie czuć paliwem obok auta ale nie wiem czy to nie przez wycięty katalizator oraz na rozgrzanym silniku po zgaszeniu i odpaleniu jest taki jakby już odpalił ale jeszcze trochę trzeba - coś jakby zalewało go paliwem - tak wywnioskowałem. Czy jest możliwe by ten problem był spowodowany np. uszkodzonym wtryskiwaczem ? autentycznie auto ma z połowę mocy do 2k. obr/min. Może regulator ciśnienia paliwa, silnik krokowy ?

Przepustnicę jak sprawdziłem to jest bardzo czysta, klapka bez problemu ani nadmiernego oporu chodzi. Może czujnik położenia przepustnicy na ciepłym wariuje ?

aha, auto spala w zasadzie w normie... ok. 10-12l/100km po mieście (automat)

Jakie są wasze typy ? :D Miał ktoś takie coś w M52 ?