
Zamieszczone przez
coboss
a ja dodam, że każde auto ma taką konstrukcję, że tył jest dużo mocniejszy niż przód który jest projektowany tak aby składał się możliwie najmocniej aby pochłonąć energię kinetyczną. Czyli w 90% przypadków przy takich uderzeniach auta wyglądają na odwrót, to uderzające przodem ma dużo większe szkody niż to co dostaje uderzenie w tył...
PS. Ja tak miałem dostawczakiem :) koleś odje... taki skecz na trasie że wierzyć się nie chce do dzisiaj, że można być takim idiotą :razz: a w nagrodę przeholowałem go busem jakieś 15m :D ja oprócz tego że zderzak mi w paru miejscach wyskoczył z zaczepów i minimalnie wcisnęła się maska w okół znaczka nie miałem nic a koleś w sedanie miał cały mój przód odciśnięty i typowo skasowany cały bagażnik. Ale to była zasługa wielkiego zderzaka zrobionego z jakiegoś tworzywa co pochłonął energię (dosłownie jak by był z kauczuku) no i wiadomo z wielkiej różnicy mas... Ja w środku mając zapięte pasy nie czułem nic a miałem ok 50km/h (do tej prędkości wyhamowałem) oprócz huku widziałem tylko jak na niego najeżdżam :) swoją drogą fajnie to wyglądało z mojej kabiny :D