Aktualizacja:
Dałem auto do naprawy - u mechanika silnik zaczął przerywać, tj. jeden cylinder przestał palić. Do wymiany poszły świece, bo nie wyglądały za ciekawie (mimo, że rok temu/15k km temu je wymieniałem). Silnik po odpaleniu przez chwilę działał prawidłowo, ale po chwili ucinało jeden cylinder. Silnik jeszcze w drodze testowej przestawił się w tryb awaryjny.
Koniec końców okazało się, że padł katalizator(y) i spaliny wracały do silnika co powodowało czkawkę. Katalizatory (wnętrza) zostały wycięte (chciałem dać uniwersalne, ale ponoć(!) tam jest żeliwo i to nie tak łatwo - kiedyś wrócę do tematu). Dodatkowo do wymiany poszły 2 sondy lambda (przednie), bo były nadtopione.
Po wycięciu katalizatora nie jest głośniej, nie słyszę też "metalicznego" dźwięku, ale trochę bardziej śmierdzi spalinami za samochodem.




Odpowiedz z cytatem
