Górny wymieniłem wczoraj na nowy, dolny na razie ma kopa i pali bez problemu.
W razie "W" można zamienić je miejscami albo kablami podłączyć, w tym roku pakuję w bagażnik po nauczce z zeszłego roku.
Pojechaliśmy w jeden dzień do Dubrownika, młody jechał X3 i po powrocie czegoś nie wyłączył i po ponad tygodniu zeżarło prund :)
Przyszedł czas powrotu a X3 nie dychnie, dobrze że gospodarz znalazł jakieś kable ale były cienkie i nie szło odpalić z drugiego, tyle że podłączając kable podładowaliśmy aku w X3 prze kilka minut i dychnęła.
Akumulator w nie jest ok pali na nim do dzisiaj bez problemu.
Także teraz zabieram, jedziemy na dwa auta także jakos się zaradzi w razie czego.
Najgorzej boję się awarii rozrusznika, wtedy chyba kaplica, automatu na popych nie zapalę.
Nie daje jakiś oznak do niepokoju ale zawsze w starym aucie może się coś usmarkać w najmniej nieoczekiwanym i najgorszym momencie.




Odpowiedz z cytatem