z tego wynika, że im nowszy tym więcej psujących się pierdołek?
z tego wynika, że im nowszy tym więcej psujących się pierdołek?
Wszystko zależy od tego jakie i od kogo kupisz auto. Tak jak już ktoś tu powiedział: omijaj polskich handlarzy. Jeśli w polsce, to szukaj aut od właścicieli, którzy potrafią coś o nich powiedzieć, pokazać jakieś kwity z przeprowadzonych napraw, a nie sprzedają auto po 2-3 miesiąciach i to jeszcze nie przerejestrowane na siebie.
Za granicą obowiązuje ta sama zasada, ale musisz przygotować się na to, że właściciel będzie chciał za auto więcej niż kosztują podobne w autohausach.
Życzę Ci powodzenia, bo obserwując rynek muszę z przykrością stwierdzić, że nie jest łatwo. Już 5 lat wstecz, kiedy ja szukałem swojej było trudno, ale to, co jest teraz, to istna masakra i ostatni dzwonek na takie zakupy.
No to coś z rynku niemieckiego;-)
http://suchen.mobile.de/fahrzeuge/de...7&pageNumber=1
5 tysięcy plus opłaty plus ruda plus polerka, koła - trochę się nazbiera
Tyle że przebieg niski i być może prawdziwy. Zdjęcia slabej jakości
ja nie wiem skąd ci ludzie przywożą te auta w takich cenach....
Handlarz kupuje najtańsze pieczki, picuje, rdze miejscami likwiduje, pierze ,maluje, woskuje, moto-doktora aplikuje, zbiornik poxyliną zalepia i jeszcze jakieś czary robi i sprzedaje. Igiełka...........
Kupujesz a za rok za głowę się chwytasz bo wszystko z powrotem masz jak na tacy. Oczywiscie w miedzy czasie sie silnik albo skrzynia sypie.
Zasada jest prosta.....Niemiec tanio dobrego auta nie sprzedaje.