A ja tam sądzę, że nawet 3,0 jest ok do 7er. Zależy kto czego wymaga po samochodzie. Niektórym nawet V12 544KM jest mało i myślą o chip'ie.
Co do pukania, to ja bym go nie ignorował. Nie jestem zwolennikiem tezy "jeździć, aż się zepsuje". Takie podejście generuje dodatkowe koszty, czasami brutalnie wysokie.
Każde auto się psuje, a jak mówią, że jest inaczej, to znaczy, że jest bardzo słabo rozpracowany. Ostatnio czytałem z ciekawości o Lexusie i tam właśnie bardzo mocno gloryfikują tą markę, że możnaby uwierzyć, że auto jest 100% bezawaryjne. Wydaje mi się, że podobnie jest z Maserati, czy Infiniti. Mało popularne auta, stąd mniej wiadomo o usterkach. Bardzo dobrym przykładem jest tytułowa usterka, która teraz dopiero u nas wypływa, mimo, że 7er 'ów jeździ w brud.
Widziałem ostatnio ranking które auto najczęściej się psuje na świecie. Wyszło, że dla Europy i Stanów Toyota, BMW i VW, a dla wschodu Renault i chyba Hyundai. Problem w tym, że jeździ tego najwięcej i dlatego przodują w rankingu.




Odpowiedz z cytatem