mogę rozwinąć
brałem taka chłodnicę "made in cholera wie co"
wprawdzie miała być tylko to piźgota 106,więc mi nie zależało,ale to była jakaś porażka,nie dało się spasować korka od zbiornika,który był zintegrowany z chłodnicą.I żaden nie pasował,ani oryginał ani zamiennik.Poza tym te chłodnice są z jakiegoś papieru chyba robione,bo bałem się to złapać porządnie w ręce żeby nie uszkodzić.Widziałem również takie
chłodnice po 5 latach ,lamelki się utleniały i same odlatywały w niebyt.

Niby dopłacamy 2 x tyle,ale w końcowym efekcie mamy jednak spokój duszy i sumienia.I jak nie muszę mieć oryginałów tak w tym wypadku jestem zwolennikiem wydania kasy na coś porządnego ,bo za chwilę ta oszczędność się zemści