Witam, trochę odgrzewam temat, wypadania zapłonów na zimnym i trzęsienia budą przy 1500 obr. W końcu znalazłem trochę czasu na testy. Wywaliłem wszystkie cewki, poprzycinałem gumy by głębiej weszły, przy tych zabiegach zauważyłem dwie cewki nie od tego modelu w tym jedna od Bentleja:) Wymieniłem na beru, odpaliłem na następny dzień rano i sukces bez drgań na niskich obrotach. Ale niestety okazało się że po prostu zrobiło się cieplej na dworze i efekt taki, że na kolejny dzień po mrozie znowu to samo. Zrobiłem test dźwigienek, wszystko mieściło się w tolerancji 2,5/-2,5 ( żaden nie przekraczał 0,7). I tu pytanie, program pyta czy zrobić adaptację camshaft. Potwierdziłem, ale wywalił że:
Automatic adjustment running in permissible range:
Adjustment angle cyl 1-4 : 1.2 degrees
Adjustment angle cyl 5-8 : 0.0 degrees
I tu pytanie, czy te wartości są "dobre"?
Przy teście dźwigni "velvetronic" ustawił się z tego co pamiętam na 8.5 +/-0.5 po czym obrotu spadły do 600 i ustawił się na 0.5 mm. Z forum wyczytałem, że istad ma możliwość podniesienia tej wartości do 0.8mm. Znalazłem funkcję ( piszę z pamięci: Learn velvetronic minimum lift position) chciałem przejść tą procedurę ale wywala mi dwa błędy: problem z napięciem i że nie może się połączyć z modułem ( na odpalonym silniku ) na zgaszonym niby procedurę kończy z sukcesem. Może coś w tym kierunku iść? A i czy ktoś może mi powiedzieć czy "nastawniki velvetronic" w czasie pracy tj po odpaleniu samochodu wydają z siebie jakiś dźwięk? Pytam bo tuż po odpaleniu silnika jeden buczał, dźwięk podobny do zwarcia w silniku elektrycznym. Dziś po odpaleniu wyciągnąłem kabel od przepływki, obroty szybko spadły na 500 i silnik chodził w miarę dobrze. Kiepsko reagował na gaz tj. trzeba było trochę mocniej wcisnąć pedał i leciał jak z procy, ale za to w górnych partiach jak by brakowało mu mocy. Dużo lepiej się jeździło.
Ktoś, coś??




Odpowiedz z cytatem