Witam,
mam podobny problem, a mianowicie wypadanie zapłonów tylko z rana. Po odpaleniu samochodu obroty spadają do ok 1100 i już czuć drganie silnika, gdy obroty spadają do 600 trzęsie się cała buda obroty trochę falują i po 10-15 sekundach zaczyna migać check na żółto a także pokazuje się błąd ( error sam znika po jakiejś chwili i obroty jak i drgania się normują). Samego check i błędu mogę uniknąć gdy obroty spadną do 600 to na 5-10 sek dodaję lekko gazu i trzymam tak, po tym obrotu trzyma sztywno na 550-600 bez żadnych drgań. Wymieniłem przepływomierz, uszczelniłem cały silnik bo było sito, najpierw błąd pokazywało na 1,2 cylindrze i wielu. Żadnego błędu poza tym. Wymieniłem cewki ( na Magneti Marelli ) i świece ( NGK IR IZFR6H11) na tych cylindrach i nadal to samo, błąd przeskoczył na 4-8. Więc wymieniłem świece na większości (1-4 i 7,8 ) cylindrów i się zatrzymałem bo błąd nadal występuje, niedawno znowu przeskoczyło na 1 cylinder i 7. Nie wiem czy się pchać w wymianę wszystkich cewek. Jednocześnie wydaje mi się, że są z 2005 roku czyli z daty produkcji mojego BMW ( e65 750i 4.8 l 2005r) a tak na marginesie przepływomierz był z 2005 roku. Poza wypadaniem zapłonów czuć wibracje silnika przy obrotach 1100-1500 a najmocniej przy tych wyższych. Oddałem samochód do gazownika ponieważ mam gaz z przebiegiem 5000 km, podejrzewałem rozjechane mapy a kasowanie adaptacji silnika w ista d a także odłączenie aku na noc nic nie pomogła. Gazmajster ( także posiada prywatnie dwa BMW i komputer do nich ) stwierdził stare błędy mieszanki na biegu jałowym, a także już aktualną zbyt bogatą mieszankę na niskich obrotach. Po korekcji do ustawień "fabrycznych" silnik chodzi lepiej, tzn. wcześniej z wydechu leciało duuuużo białego dymu, nie od oleju, a na parę wodną to nie wyglądało, bo dość długo się ten dym utrzymywał i było słychać dopalanie się paliwa w wydechu, teraz po korekcji już tego nie ma, ale niestety poranne wypadanie zapłonów nadal jest. Od tego momentu jeżdżę na PB tj 5 dni. Test w ista d rough running na wszystkich cylindrach wygląda dobrze tzn. wszystko jest bliskie zera w przedziale -0,25 do 0,25. Test dźwigni pośrednich zrobiłem ale już po przejechaniu 20 km i poczekaniu aż silnik wystygnie, przy teście temp silnika wynosiła 20 stopni a same wskazania były bliskie zeru. Postaram się zrobić ten test rano ale nie mam teraz czasu. Kolejnym dziwnym objawem jest szarpanie tzn. już po odpaleniu i unormowaniu silnika po wrzuceniu D i delikatnym dodaniu gazu przy obrotach ok 1000-1200 samochód skacze jak "żabka". Efekt trzyma się z jakieś 2 min aż silnik się lekko nie nagrzeje. Spalanie to 18-19 l. w cyklu powiedzmy mieszanym. Mam 15 km do pracy i trochę jazdy po mieście. Olej lany przez poprzedniego właściciela to Castrol 5w30 i taki dolewałem co jakiś czas przed uszczelnieniem silnika. Macie jakieś propozycję?




Odpowiedz z cytatem