jezdziłem jak mieszkałem w USA. Te auta się raczej nie psują, są proste do bólu. Oczywiście benzynami jezdziłem.
Nie mogę natomiast powiedzieć nic dobrego o tych autach, bo są nudne. Plastik zabija. W środku jest głośno, nawet w benzynie. Za tą cenę to masakra. Ale jeżeli masz się bezawaryjnie poruszać z punktu A do B z rodziną to ok. Chrysler w USA jest traktowany jak u nas kiedyś FSO, najniższa liga dla Kowalskiego. Tylko u nas jakoś się ludzie tym podniecają.
Palą dużo te silniki V6 benzynowe, miasto musisz 15 minimum liczyć jak nie więcej.
Sto razy bym wolał toyotę previę, europejski VAN toyoty w dieslu, ale jest nieco mniejsza. Oczywiście są Sedony, Sienny itd. ale to są już drogie, luksusowe VANy z USA.




Odpowiedz z cytatem