ja widziałem swoje marzenie pierwszy raz w filmie ( wszyscy wiedzą o co chodzi) i przez 6 lat się na nie zamierzałem ... po drobnych kalkulacjach i kombinacjach udało się znaleść wymarzone e38 ...
w sumie nieważne jest to co się psuje bo to i tak się naprawi a marzenia jak sie spełnia to są czasami jeszcze pełniejsze teraz nie wiem co by mnie zmusiło do sprzedania mojej maszynki bo cała jest zrobiona tak jak być powinna !!!!